październik 30,2015

Kuchenne wpadki – czyli jak nie urządzać kuchni.

Powiedzmy sobie szczerze – uczymy się na błędach. Najlepiej jeżeli na cudzych, zwłaszcza, gdy w grę wchodzą pieniądze i nasze samopoczucie.

Kuchenne gafy najczęściej wynikają z niewiedzy lub ignorowania norm projektowych, stworzonych przecież właśnie po to żeby kuchnia była wygodna i funkcjonalna. Wychodzenie poza schemat w przypadku ergonomii naraża nas na niewygodę, koszty, a bywa że nawet na urazy.

Prawie każdy kto kiedykolwiek mieszkał na stancji spotkał się choć raz z… dziwną kuchnią. Nie chodzi tylko o wygląd, ale głównie o totalnie nie praktyczne ustawiania, kombinacje, zestawienia, materiały z przed epoki ....nie posiadając żadnej wiedzy o ergonomii, można się sporo nauczyć, a przynajmniej wiedzieć czego się nie chce powtórzy w przyszłości :)

Jak uniknąć tych błędów? Są co najmniej dwa sposoby, albo przekonać się na własnej skórze, albo przeczytać nasz artykuł ;p

 

Poniżej znajdziecie kilka najczęściej spotykanych błędów w urządzaniu kuchni. 

 

A po co mi projekt?                                                                                                               


Największym błędem, jaki można popełnić to brak projektu. Kuchnia spina w sobie instalację gazową, wodno-kanalizacyjną i elektryczną. Projekt kuchni uchroni was przed kosztownymi poprawkami, lub koniecznością kompromisu między marzeniami, a rzeczywistością na powierzchni, której teoretycznie można by zmieścić wszystko. Bez projektu nie wykorzystamy optymalnie miejsca w niewielkiej kuchni, a spora kuchnia okaże się wyjątkowo nieustawna. Puste pomieszczenie daje złudzenie przestrzeni, lecz po nieprzemyślanym wstawieniu sprzętów z rozczarowaniem zauważycie, że można to było rozegrać korzystniej. Zaplanowanie instalacji elektrycznej z odpowiednią ilością gniazdek, znajdujących się we właściwych miejscach, oraz pozwalającej na doświetlenie wszystkich punktów roboczych odsunie konieczność manewrowania wtyczkami i systemem przedłużaczy, zapobiegnie też nieestetycznie zwisającym kablom. Najczęściej popełniane błędy to przyłącza bezpośrednio za zmywarką, robocze gniazdka za płytą grzewczą i zlewozmywakiem i brak blatu przy kuchence lub zlewozmywaku. 

Kuchnia na pierwszy rzut oka wydaje się całkiem w porządku. Zwróćcie, jednak, uwagę na gniazdka nad kuchenką i zlewozmywakiem. Brak blatu, który zakończyłby kuchnię i zapobiegł wylewaniu wody podczas mycia dużych naczyń,  również nie jest najlepszym pomysłem. Równie irytujące może być bieganie od zlewu do piekarnika i lodówki – a przecież wystarczyłoby tylko zamienić zlew ze zmywarką…

Kuchenny maraton 


Kariera championa w tej kategorii czeka każdego, kto nie przemyśli technologicznego przemieszczania się po kuchni. Pewne etapy czynności kuchennych określane są mianem trójkąta roboczego, a jego dopasowanie do kubatury naszego wnętrza oszczędzi kilometry pustego przebiegu i slalomu wokół mebli. 

Aby uniknąć slalomu wokół mebli warto zachować układ umożliwiający swobodne przemieszczanie się po linii prostej. Poniżej kilka ergonomicznych układów, które pokazują jak wygodnie zaaranżować zabudowę kuchenną. Źródło

 

Przygody Guliwera


Ogromnie ważny jest montaż mebli kuchennych na właściwych wysokościach, tak by nie uderzać się o zbyt nisko zainstalowane sprzęty, bądź nie wspinać się na palcach po kubek. Normą wieszania górnych szafek jest odległość 50-60cm od linii blatu, a ten z kolei kończyć się powinien w zależności od wzrostu użytkownika na wysokości między 85 a 90cm od posadzki. W przypadku blatu, różnica kilku centymetrów jest wyraźnie odczuwalna przez nasz kręgosłup. Wygodna kuchnia dopasowana jest do wzrostu właściciela.

 

 

Skłon i wyprost  

Dalszy ciąg kuchennej gimnastyki przypada w udziale osobom decydującym się na umieszczenie strategicznych sprzętów kuchennych w najniższych kondygnacjach szafek. Wszystkie najpotrzebniejsze i codziennie używane przedmioty lepiej jest przechowywać w zasięgu rąk i na wysokości tułowia. Umieszczenie piekarnika na wysokości wzroku to ułatwienie pracy i bezpieczna odległość od np. małych ruchliwych rączek dzieci. Dysponując jednak małą przestrzenią kuchenną radzę rozważyć zajmowanie tak potrzebnej przestrzeni podręcznej piekarnikiem chyba, że pieczenie jest waszym stałym zajęciem. Jeśli używacie go sporadycznie, zarezerwujcie tę wysokość dla bardziej użytecznych na co dzień przedmiotów. Aby nie poszukiwać głęboko pochowanych przedmiotów z głową w szafce, polecam szuflady, które po wysunięciu ukazują całą swą zawartość. Z kolei narożne szafki – tak ciężkie do zagospodarowania-  najlepiej wyposażyć w systemy. (Więcej o narożnych szafkach przeczytacie tutaj)

 

  

Taki sposób rozmieszczenia szafek nie oszczędzi użytkownikowi gimnastyki. źródło1źródło2

Szafek trzydzieści, a nic się nie mieści                                                               

Rozliczenie mebli kuchennych nie polega jedynie na zapełnieniu pomieszczenia szafkami z katalogu. Należy szczegółowo rozpisać je pod względem funkcji i przewidzieć miejsce dla posiadanych przedmiotów, naczyń i akcesoriów. Dzięki temu np. piekarnik, czy płyta kuchenna nie będą zastawione garnkami, unikniemy przeładowania blatu i wynoszenia np. malaksera do szafy w przedpokoju. 

 

 

Warto przemyśleć zasadność montowania niektórych mebli nie tylko pod kątem ich wyglądu, ale też użyteczności. źródło

Okno szeroko zamknięte

 

Zapadła decyzja o umieszczeniu zlewozmywaka pod oknem. O pełni sukcesu decyduje możliwość jego otwarcia. Bateria kuchenna swoją wysokością potrafi skutecznie zablokować wychylenie do wewnątrz całego skrzydła okiennego. Jeśli więc nie przewidziane zostało okno przesuwne, należy rozważyć zakup baterii kładzionej, której ruchoma konstrukcja u podstawy umożliwi okienne manewry. Lepiej jest w tym przypadku zrezygnować z podblatowego dozownika do płynu, lub dobrze zmierzyć jego wysokość.

 

 O-o! Mycie okien, o ile ktoś nie mieszka w domku na parterze, może być w tej sytuacji nie lada wyzwaniem! źródło.

 

Ustąp miejsca drzwiczkom                                     

Zbyt małe odległości pomiędzy ciągami meblowymi sprawiają , że przy otwieraniu drzwiczek zmywarki, 
czy piekarnika zmuszeni będziecie do gimnastyki i przybierania niewygodnych pozycji przy wyjmowaniu przedmiotów. Normą dla komfortowego ustawienia mebli w sposób równoległy jest zachowanie odległości 120 cm odstępu między ciągami. 

Zachowanie tak niedużego odstępu  uniemożliwi wygodne wyjęcie potraw z piekarnika, a wysoko rozmieszczona linia szafek nie ułatwi swobodnego wyjęcia naczyń. źródło

 

Brak blatu roboczego w okolicach kuchenki zmusza do wykorzystywania przestrzeni okolicznych sprzętów, które nie są przystosowane do kontaktu z ostrymi i gorącymi przedmiotami. źródło

 

Ładnie było, ale się nabałaganiło     

Bałagan rzecz ludzka. Projektując kuchnię wybierajcie nie tylko to co się wam podoba, czy co dobrze wygląda na zdjęciach w katalogu, ale przede wszystkim zastanówcie się nad tym jacy jesteście i co lubicie. Jeżeli nie jesteście maniakami czystości, nie decydujcie się na ciemne lakierowane fronty, polerowaną podłogę, inoxowy osprzęt i otwartą kuchnię. W takiej kuchni bałagan bardzo łatwo jest zrobić, nawet przypadkiem. „Ostemplowane” szafki i lodówka z wzorem linii papilarnych wszystkich domowników będzie niestety elementem aranżacji także i salonu.

 

Istnieje też kategoria „kuchenne błędy”, które po prostu utrudniają nam życie nastręczając dodatkowej pracy. Nie są to, moim zdaniem, katastrofalne decyzje, ale i tak warto rozważyć ich użyteczność.
Mam tu na myśli otwarte półki na szkło umieszczone ponad płytą kuchenną i narażone na bezpośredni kontakt z tłuszczem, parą i kurzem. Ta sama kategoria uciążliwości to nadmiar bibelotów zabierających miejsce na przestrzeniach blatów, utrudniających szybkie przetarcie powierzchni i również wymagających częstego odkurzania. Pozostając przy temacie blatu - to naprawdę ważna płaszczyzna. Starajcie się aby była jak największa i na pewno znajdowała się w pobliżu miejsc roboczych, czyli płyty kuchennej, zlewu i lodówki  – najlepiej rozdzielając je od siebie. Tu bowiem odstawicie miskę z ciastem na naleśniki, odstawicie deskę z posiekaną cebulą, czy blachę z upieczonym ciastem.

 

 

Otwarte półeczki są bardzo urokliwe, zwłaszcza w kuchniach stylizowanych na retro czy loftowych. Jednak umiejscowienie ich nad ciągiem roboczym, a zwłaszcza w pobliżu kuchenki, nastręcza niestety sporo problemów. źródło

 

Powyższe przykłady można by mnożyć. Pamiętajcie, że przy rozmowie o kuchni, projektant musi poznać wasze potrzeby i upodobania. Projekt kuchni jest rzeczą bardzo indywidualną, jest jak ubranie szyte na miarę. Ma pasować do was idealnie. Również doświadczeni stolarze, których nie brak w Trójmieście, na pewno wlot wychwycą trudności i zaproponują rozwiązania, które ułatwią wam codzienne kuchenne czynności. Macie prawo do jakości i komfortowej kuchni!

 

Pozdrawiam,

Aleksandra Jankowska

(źródło głównego obrazka -pinterest )
październik 30,2015 18:08 0